Allods Online: Wrażenia Z Początku Rozgrywki

Do czynienia z grą Allods Online
miałem już kilka tygodni temu, jednak dopiero dzisiaj postanowiłem zaprezentować
najważniejsze elementy oraz wrażenia, jakie wywarły na mnie elementy tej gry
MMORPG. Allods Online jest produkcją bardzo docenianą wśród graczy
uczestniczących w Otwartych Beta Testów, lecz wiele graczy postanawia nie
zainteresować się produktem, który według przeciwników jest klonem gry World of
Warcraft. Jednak w dzisiejszym newsie przynajmniej omówione początkowe kroki w
grze sprawią, że raczej będziemy bardziej zaskoczeni produktem, który wkrótce
może zdobyć wielomilionową społeczność.

Po pobraniu gry uruchamiam
klienta gry Allods Online, widząc, że wymagany jest najnowszy patch
postanowiłem, choć bliżej zapoznać się z grą. Jednak już po kilku minutach
aktualizacja została pobrana i zainstalowana, po czym postanowiłem uruchomić
klient gry. Po kilku sekundach ładowania się usłyszałem imponującą muzykę, która
oddaje – jak później się okazało klimat gry. Po wprowadzeniu loginu oraz hasła i
zaakceptowaniu licencji przeszedłem do kroku wyboru frakcji. Już na początek
mogłem ujrzeć wizualnie wszystkie dostępne profesje w dwóch „wersjach”. Pierwsza
frakcja - League raczej przypominała mi postacie stojące po stronie dobra, zaś
frakcję Imperium szybko utożsamiłem z stroną negatywną konfliktu, dlatego
postanowiłem zdecydować się rozpocząć rozgrywkę od wyboru profesji z frakcji Ligii.

Jak się następnie okazało
frakcja League – Ligia posiada trzy rasy:
Elfy, Kanianie oraz tajemnicze Gibberlingi. Rasa Elfów jest dobrze mi znana z innych produkcji MMORPG, dlatego
zdecydowani postanowiłem nie wybierać tej rasy. Następnie stanąłem przed
dylematem, czy wybrać interesujących Gibberlingów czy też Kanianów, którzy
wizualnie przypominają Ludzi. Stawiając na ciekawość, wybrałem rasę
Gibberlingów, która zdecydowanie jest rasą niespotykaną w innych produkcjach
MMO, co jeszcze bardziej sprawiło, że zapragnąłem lepiej zapoznać się z tą rasą.

Jednak wybór rasy to najmniejszy
problem, gdyż w trakcie kreacji bohatera możemy wybrać jeszcze jedną z kilku
dostępnych klas postaci, które są dostępne dla danej rasy. Po szybkim zapoznaniu
się z system rasowym w Allods Online dowiedziałem się, że „moja” wymarzona i
interesująca rasa postaci może stać się Wardenem, Wojownikiem, Mistykiem,
Łowcą. Z racji, że praktycznie od lat zawsze fascynuję się postaciami magicznymi
w grach MMORPG postanowiłem zaryzykować i wybrać Mistyka – klasę, która w
Allods Online posiada kilka bardzo przydatnych umiejętności..

Co ciekawe, wybierając
Gibberlingi mogłem dostosować wygląd każdej z trzech postaci, co było dla mnie
bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Praktycznie jak dziecko mogłem stworzyć wygląd
małych „stworków”, które w walce okazywały się prawdziwymi bestiami. Po kilku
minutach kreacji bohatera i wprowadzeniu trzech imion mój wymarzony bohater,
choć jeszcze niedoświadczony praktycznie prosił się by wraz z mną poznać świat
gry.

Po wkroczeniu do świata gry
mogłem zapoznać się z tutorialem, który praktycznie przez kolejne etapy gry
pomagał mi w zrozumieniu elementów oraz struktury gry Allods Online. Już na
początku poznałem klawiszologie, która umożliwiła mi poruszanie się po lokacji.
Po przez standardowe jak w większości produkcji MMORPG 3D dostosowanie rzutu
kamery mogłem wygodnie usiąść i rozkoszować się z grafiki, która nawet na moim
słabym sprzęcie komputerowym była imponująca.

Rozmowa z graczami NPC jak się
okazała jest podoba do tych rodem z innych produkcji, jakie mogłem poznać.
Jednak w Allods mogłem porozmawiać z graczem NPC poprzez użycie klawiszy
klawiatury, z tym ograniczeniem, że oczywiście musiałem zbliżyć się do postaci
by możliwe było rozpoczęcie dialogu. Wkraczając do rozgrywki szybko zauważyłem
NPC „Svetobor Ratnev”, który jak informował żółty wykrzyknik miał
przygotowane zadanie dla mnie, które musiałem wykonać by móc znaleźć się na
nowej lokacji. Co ciekawe, pierwsze skojarzenie nazwy postaci wiązało się z samą
genezą oraz miejscem powstania gry, gdyż jak wiedziałem z licznych informacji
udostępnionych przez wydawcę, gra była tworzona przez rosyjskie studio, dzięki
czemu gracze mogą poznać nie-azjatyckie produkcje, które są wręcz niesamowite.

Rozpoczynając pierwszy Quest w
grze, który polegał na wysłuchaniu Wspaniałego Maga (Great Mage) zacząłem
uważać, że Questy w Allods Online podobnie jak w większości gier MMORPG będą
polegały tylko i wyłącznie na zabijaniu i rozmowie z postaciami NPC. Lecz
podążając za zleceniodawcą Questu ku wyznaczonemu miejscu wraz z zbliżaniem się
słyszałem coraz głośniejsze przemówienie, co wywiera z pewnością wśród graczy
uczucie uczestnictwa w rozgrywce. Lecz w pewnym momencie Audiencji pojawiła się
postać, która zabiła owego Maga, po czym po chwili postać znikła, a po chwili
wszystkich znajdujących się w tym miejscu oślepił blask oraz ciemność, który
przez chwilę wywołać odczucie, że coś złego się wydarzyło…

Następny Quest, jaki wykonywałem
polegał na ubraniu broni, dzięki czemu zmuszony byłem by poznać Interfejs. Z
ogromną łatwością odnalazłem ikonę symbolizującą wyposażenie gracza i dosłownie
po kilku sekundach zadanie zlecone przez gracza Svetobor Ratnev zostało
wykonane. Po rozpoczęciu kolejnego Questu musiałem udać się z grupą kilku
postaci w kierunku bliżej nieznanym. Podążając za postaciami słychać można było
trzęsienia, która następnie wywoływały spadanie kamieni, które mogły mnie zranić
i nawet to zrobiły kilka razy. Lecz na szczęście obrażenia były na tyle małe, że
mogłem dalej podążać za grupą by wykonać następne Questy.

Po zejściu głębiej w ziemię
mogłem dzięki zleconemu zadaniu pierwszy raz zmierzyć się z przeciwnikiem, jakim
był… Szczur Laboratoryjny. Zadaniem przebiegło bardzo gładko, nawet można
powiedzieć, że zbyt gładko. Dlatego z niecierpliwością oczekiwałem by zmierzyć
się z przeciwnikiem, który mógłby odebrać mi życie bądź bardzo zranić ciało
mojego bohatera. Po zakończeniu prostego zadanie otrzymanego od pierwszego
zleceniodawcy ruszyłem w kierunku kolejnej postaci NPC „Buslai Hopelesaev”,
który zlecił mi pokonanie bestii znajdującej się w oddzielnej komnacie. Kolejnym
zaskoczeniem było dla mnie samo otwieranie się wrót prowadzących do Young
Manticore – potwora, z którym następnie się zmierzyłem. Wrota otwierając się
wywoływały dźwięk prawdziwie otwierających się masywnych drzwi, co w połączeniu
z otaczającą muzyką wywarło na mnie ogromnie pozytywne odczucia, co do samej
produkcji. Poprzez ”grę dźwiękową” szybko mogłem duchowo znaleźć się w miejscu,
gdzie toczy się rozgrywka.

Pokonanie przeciwnika
spowodowało, że zdobyłem 2 level. Następnie poprzez znajomy mi już Interfejs
postanowiłem rozdać zyskany Punkt Statystyk, który mógł mi pomóc następnie w
walce z przeciwnikami. Z racji, że wybrałem postać magiczną punkt ten
rozdysponowałem w Inteligencję. Wracając do zleceniodawcy zadania w oddali
zauważyłem zmianę wizerunku obszaru, przez który przechodziłem. Wykonując Quest
rozpocząłem kolejny, który polegał na rozmowie z jednym z graczy NPC. Podążając
w jego kierunku zauważyłem, że coś musiało się wydarzyć, gdyż obszar wcześniej
zastany był zniszczony, a postacie, z którymi podążałem leżały bezruchu na
ziemi.

Następnym elementem systemu
Questów było wskoczenie w nieznaną dziurę w lokacji, gdzie następnie musiałem
zmierzyć się kilkoma przeciwnikami, którzy łącznie zadali mi mnie obrażeń niż
samo zeskoczenie w duł. Widząc postać NPC „Glok the Knife” zdecydowałem się
szybko zlikwidować wszystkich przeciwników i udać się w kierunku tej postaci by
jej pomóc. Dzięki okazanej pomocy tej postaci wykonałem Quest, a po nim mogłem
rozpocząć kolejny, który polegał ba tym by otworzyć skrzynię, w której jak
następnie się okazało znajdował się eliksir życia. Zadanie kolejne - dość
banalne, gdyż musiałem wypić ten pot, dzięki czemu odnowiłem kilka, straconych
punktów życia. Jak się zacząłem domyślać, po prostu wydawca gry Allods Online
postanowił w łatwy sposób zapoznać graczy z podstawowymi elementami składającymi
się na produkcję.

Kolejnym elementem początkowej
fazy rozgrywki Allods Online było udanie się do NPC „Amanda de Desirae”, która
następnie uruchomiła dziwną machinę, po czy nagle zaczęły pojawiać się przeróżne
stwory – przeciwnicy, z którymi musiałem się zmierzyć. Te Magiczne Elementy były
przeciwnikami łatwymi, dlatego po chwili mogłem być dumny z tego, że wykonałem
kolejne zadanie. Wraz z zabijaniem wrogów zdobyłem kolejny poziom, a co za tym
idzie kolejne punkty statystyk, które mogłem rozdysponować tak, by postać
wykreowana przeze mnie była silniejsza. Po rozpoczęciu Questa „Escape to the
Portal” pierwszy raz mogłem zebrać przedmioty z potworów przedmioty, które
następnie jak się okazało mogłem sprzedać handlarzowi.

Po zejściu niżej i po okazanej
pomocy Amanda de Desirae zeszedłem do lokacji, w której mogłem zakończyć
wcześniejszy Quest oraz rozpocząć nowy, który jak się okazało polegał na
pokonaniu w walce „Raimon de Doucer”, z tym, że w tej walce pomagały mi również
postacie NPC, przez co Quest wykonany został bardzo szybko. Jednak z
najtrudniejszym zadaniem miałem dopiero się zmierzyć… Po rozpoczęciu zadania „Evacuation”
musiałem ochronić grupkę sojuszników przed atakiem licznej grupy potworów. Na
szczęście przeciwnicy byli na tyle łatwi, że szybko ich pokonałem, lecz w pewnym
momencie ukazał się „Shadowy Predator”, który jednym uderzeniem odebrał mi
połowę punktów HP. Jednak jego kolejne obrażenia były słabe, a ja musiałem go
doprowadzić do pewnego miejsce a w którym mógł zostać pokonany poprzez użycie
przez jednego z graczy NPC zaklęcia, który przeciwnika powalił.

Po wykonaniu tego Questa mój
bohater w Allods Online zdobył 4 poziom oraz pierwszy Talent Point, który mogłem
rozdysponować w dostępne umiejętności. By nie zmarnować punkty w bezużyteczną
umiejętność postanowiłem zapoznać się z dostępnymi zdolnościami, jakie mogę
poznać lub ulepszyć poprzez wydanie dostępnych punktów TP. Każda umiejętność
dostępna w Allods Online jest dobrze opisana w drzewku, dzięki czemu gracz może
wybrać właściwą umiejętność, która będzie mu przydatna. Kolejnym zadaniem, jakie
rozpocząłem było udanie się do Novogradu, by udać się do nowej lokacji musiałem
skorzystać z specjalnego teleportu, który sprawił, że zaczęła ładować się nowa
lokacja.

Już po chwili znalazłem się na
dziwnej, choć dla mnie lokacji. Wydawało mi się, że cała ta lokacja, ta wyspa
unosi się w powietrzu… Po zapoznaniu się z terenem mogłem walczyć z już
przeciwnikami, którzy jednak nadal byli przeciwnikami słabymi. W między czasie
mogłem porozmawiać z innymi graczami, którzy pomogli mi rozstrzygnąć pewne
wątpliwości wobec gry.

Allods Online jak się okazało
jest niesamowitą produkcją MMORPG, dzięki której można doświadczyć
niezapomnianych emocji. Jako przedstawiciel gier MMO – produkt
gPotato wyznacza
nowe trendy w projektowaniu gier, gdyż gra posiada tak wiele unikalnych
elementów, że z pewnością szybko zyska gigantyczną popularność na całym świecie
!
